Teksty, które wcale nie pocieszają

Kiedy widzimy, że bliska nam osoba cierpi, instynktownie chcemy ją pocieszyć. Czasem też irytuje nas czyjaś bezradność albo wyolbrzymione (w naszym rozumieniu) problemy. Sięgamy więc wtedy po argumenty takie jak “inni mają gorzej, nie mają rąk, nie mają co jeść, a Ty wymyślasz” albo rzucamy hasła “weź się w garść, nie bądź mazgajem, weź się za pracę, to Ci przejdzie”. Niestety, takie słowa nie tylko nie pocieszają, ale wręcz ranią i pogłębiają zły stan psychiczny. Chory wpada w poczucie winy związane z tym, że naprawdę chciałby wziąć się w garść, ale nie jest w stanie tego zrobić. Zamiast pocieszenia mamy więc błędne koło.

Nie bagatelizuj choroby

Mimo że tak dużo mówi się o tym, że depresja to choroba, wciąż wiele osób uważa, że coś takiego nie istnieje i jest to nowomodne określenie na zwyczajną chandrę. Przez to nie tylko odwlekają zaproponowanie osobie bliskiej wizyty u specjalisty, ale także dołują ją, mówiąc, że na pewno przesadza i wymyśla sobie chorobę. Niektórzy twierdzą też, że chory na pewno zwyczajnie się nudzi lub próbuje zrobić szum wokół siebie. Krytykowanie osoby cierpiącej na depresję tylko pogarsza jej stan, a ta choroba może być naprawdę niebezpieczna. Co roku depresja zbiera straszne żniwo w postaci samobójstw, dlatego tak ważna jest pomoc osobom chorym.

Foto:RyanMcGuire/Pixabay ; Olga